BALM TATTOO

Kolejne maści przetestowane, więc może pojawić się nowy post na blogu 🙂 Tym razem smarowałam się Balm Tattoo.  Zestaw vege (maść + żel do mycia) stosowałam na moich krewetkach. Żel daje radę, bez problemu domywa tusz oraz resztki kalki. Odniosłam wrażenie również, że mniej się sączy ze świeżej dziarki, po przemyciu jej tym własnie żelem….