SZOWINIZM GATUNKOWY

dnia

Pojęcie GATUNKOWIZMU poznałam kilka lat temu, na studiach i o ile dobrze pamiętam pierwszym artykułem na ten temat był jeden z tekstów Pani Doroty Łagodzkiej zamieszczony na stornie Obieg.pl. Następnie zgłębiałam temat dzięki publikacjom Pana Dariusza Gzyry i robię to nadal.

Wiem, że moje prace mogą wzbudzać kontrowersje, bo pojawiają się nawet one w mojej głowie. Serio… kiedy siadam przed prawdziwą czaszką (nie rzeźbą, co również mi się zdarza) pojawiają się przede mną najróżniejsze emocje i myśli. Za każdym razem jest to długa i ciężka podróż. Jakiś czas temu zastanawiałam się czy powinnam nadal to robić , usłyszałam wtedy od przyjaciela, że jestem „Odpowiednią osobą aby swoją pracą oddać tym zwierzętom hołd” nie mam pojęcia czy to prawda… ale musicie uwierzyć mi na słowo, że bardzo się staram.

Przypomnę jeszcze tylko dla tych, którzy może nie śledzą moich prac na bieżąco, że czaszki, które oklejam to zawsze czaszki znalezione lub takie, które „zalegały”  komuś na strychu.  Nie wspieram łowiectwa i zabijania zwierząt dla trofeów.

IMG_6313IMG_6314

Pojęcie gatunkowizmu czyli szowinizmu gatunkowego w słowniku pojawiło się w 1985 roku w Oksfordzkim Słowniku Języka Angielskiego . Angielski termin „specisism” (czyli gatunkowizm w języku polskim) pierwszy raz został zdefiniowany przez brytyjskiego psychologa Richarda Rydera  w 1970 roku, a dziś jest jednym z kluczowych pojęć używanych do opisu relacji człowieka z resztą zwierząt w ramach interdyscyplinarnych studiów nad zwierzętami- animal studies. Jest ono bardzo istotne dla ruchu wyzwolenia zwierząt. Obejmuje różne dziedziny twórczości oraz nauki. Obecny jest także w sztuce , która z jednej strony jest jednym z obszarów funkcjonowania gatunkowizmu, z drugiej natomiast coraz częściej przeciwstawia się antropocentryzmowi i skupia się na równościowych relacjach miedzy zwierzętami. Termin nie ma jednego tłumaczenia na język polski, chociaż w polskim piśmiennictwie pojawił się już w roku 1980, w czasopiśmie Etyka. Poszczególni autorzy i autorki mówią również o gatunkizmie czy egoizmie gatunkowym. Pojęcia specisism i antispecisism zostały rozpropagowane przez australijskiego bioetyka Petera Singera w książce ” Wyzwolenie Zwierząt” w 1975 roku.

       Postawa antygatunkowistyczna jest zatem przeciwstawianiem się  szowinizmowi gatunkowemu który stawia interesy własnego gatunku ponad interesami pozostałych istot żywych, bardzo często ich kosztem. Pod terminem szowinizmu gatunkowego kryje się takie samo rozumowanie jak za terminami „seksizm” oraz „rasizm”.  Rasiści naruszają zasadę równości, przywiązując większą wagę do interesów własnej rasy, poniżając oraz wykorzystując ludzi o odmiennym kolorze skóry. Seksizm natomiast narusza zasadę równości poprzez wywyższanie interesów własnej płci. Podobnie gatunkowizm wysuwa potrzeby własnego gatunku ponad pozostałe. 

Filozof Jeremy Bentham twierdzi, że należy szanować interesy wszystkich istot zdolnych do doznawania cierpienia oraz przyjemności. Rozum ani język nie powinien wyznaczać różnicy. Zdolność doznawania przyjemności oraz cierpienia jest wstępnym warunkiem posiadania interesów. Interesem minimalnym jest brak cierpienia.  Nie możemy bezpośrednio odczuwać czyjegoś bólu ponieważ jest to „zdarzenie mentalne” które samo w sobie nie jest obserwowane. Jest to coś co czujemy i tylko zewnętrzne oznaki pozwalają nam myśleć, że inni też je odczuwają. Wszystkie dane empiryczne potwierdzają przekonanie, ze ssaki oraz ptaki odbierają bodźce bólowe tak samo jak my.

Mimo to wielu ludzi nie widzi problemu w tym aby zabijać inne istoty dla pożywienia, ubrań czy aby wykorzystywać i torturować inne istoty żywe przeprowadzając na nich badania eksperymentalne , które najczęściej nic nie wnoszą. Ludzkie pragnienia stały się bardziej istotne niż prawo zwierząt do własnego ciała, do własnych interesów. Myśląc, że zwierzęta są gorsze i możemy z nich korzystać jak tylko chcemy, będąc w przekonaniu, że urodziły się tylko po to aby spełnić funkcję futra czy piór jest nieracjonalne i niesprawiedliwe . 

Większość społeczeństwa jest ślepa na gatunkowizm ponieważ wykorzystywanie zwierząt w dzisiejszym świecie jest jednocześnie wszechobecne i niewidoczne. Jest normą, z którą większość jest oswojona. Na szczęście coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że nie-ludzkie zwierzęta nie są naszą własnością i zasługują na to by żyć  wolne od wykorzystywania przez ludzi. Dużą rolę odgrywają tutaj liczne organizacje walczące o prawa zwierząt, ale również te uświadamiające społeczeństwu, że warto zdecydować się na dietę wegańską, zwracać uwagę na to z czego wykonane są kosmetyki których używamy czy też kreowania mody na nie noszenie naturalnych futer.

IMG_6315IMG_6316

Pojęcia antygatunkowizmu obecne jest również w sztuce. Z jednej strony jest ona jednym z obszarów funkcjonowania gatunkowizmu, z drugiej natomiast są artyści którzy zwracają się coraz częściej ku antygatunkowistycznemu traktowaniu zwierząt nie-ludzkich, reagują i sami poprzez swoje działania starają się kształtować społeczne zmiany.

Ważnymi, zwracającymi uwagę na problem szowinizmu gatunkowego były odbywające się w 2009 roku w Berlinie wystawy „Tier-Werden, Mensch- Werden” ( Zezwierzęcenie, Uczłowieczenie) oraz „Tierperspektiven” ( Zwierzęce perspektywy). Kuratorką obydwu wystaw była Jessica Ullrich oraz Friedrich Weltzien. Pierwsza z wystaw odnosi się do dyskursu filozoficznego: do figury myślowej stawiania się zwierzęciem z książki Gillesa Deleuze’a i Felixa Guattariego „Thousand Plateaus”. Druga natomiast prezentuje głównie prace rzeźbiarskie, skupione na fenomenie zwierzęcego punktu myślenia.

Na przełomie 2009/10 roku kuratorka Maria Brewińska zaprezentowała wystawę „Wszystkie stworzenia duże i małe” w Warszawskiej Zachęcie.  Punktem wyjścia wystawy była chęć przekroczenia idei antropocentryzmu, która sytuuje człowieka w centrum świata jako gatunek uprzywilejowany. Konsekwencją takiego stanowiska jest brak postrzegania innych gatunków w kontekście ich podmiotowości oraz przynależnych im praw. 

W sztuce również zwierzęta były i są postrzegane jako środek do celu. Używane często jako motyw, metafora czy też materiał. Niekiedy zwierzę musiało po prostu umrzeć aby człowiek mógł je narysować, przerobić na rzeźbę lub części jego ciała przerobić na środek malarski. Dzięki wpływom ruchów na rzecz zwierząt oraz akademickich  studiów nad zwierzętami zachodzą powoli zmiany w myśleniu. Powstaje coraz więcej prac artystycznych, których tematem jest obrona praw zwierząt, powstają również prace na niemalże partnerskiej relacji między człowiekiem a zwierzęciem. Coraz większa ilość artystów podejmuje problem granicy pomiędzy tym co ludzkie i nie-ludzkie. Wielu z nich podkreśla naszą ludzką zwierzęcość przeciwstawiając się  stosunkowi ludzi do zwierząt opartymi na władzy i eksploatacji.

 Animal studies nazywane również human-animal studies dostarcza niezbędnych narzędzi badawczych, które pomagają rozpoznać zjawiska, które zachodzą w sztuce animalistycznej. Sztuka współczesna jest właśnie jedną z dziedzin, które uczestniczą w dyskursie studiów nad zwierzętami. Wiąże się to z potrzebą krytycznej analizy postaw w stosunku do zwierząt jak i zaproponowania nowych. “W związku z animal studies mówi się o zmianie paradygmatu naukowego wyrażającego się w tzw. zwrocie zwierzęcym.”, “Dotychczasowy paradygmat myślenia o zwierzętach oparty był w dużej mierze na opozycjach: kultura-natura i człowiek-zwierzę.” Animal studies jest zatem odpowiedzią na potrzebę przeformułowania dotychczasowych postaw.

IMG_6317IMG_6318IMG_6319IMG_6320

Przy kolejnej pracy postaram się napisać więcej o łowiectwie w aspekcie humanitarno-prawnym.

IMG_6321

zdjęcia zrobiła: Martyna Antczak

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s